Nabita w butelkę .

Chyba ogłoszę kapitulację bo mówiąc kolokwialnie czuję się nabita w butelkę .

Fakt trochę w tym mojej winy , ale trochę to też wykorzystanie mojej naiwności i dobrych chęci .

Jak wiecie napaliłam się na detoks jaglany .

Poczytałam o tym i wydawał się fajną sprawą . Jednak ta fajna sprawa skończyła się w momencie kiedy zaczęłam mocniej zgłębiać temat i wczuwać się w rolę.

Czytaj dalej

Zapytanie .

Jak wspomniałam Wam kilka miesięcy temu i całkiem niedawno też  , przygotowuję własną książkę kucharską dla córki na jej majowe urodziny .

Na poprzednim blogu kiedy napisałam Wam o swoim pomyśle posypały się komentarze młodszej części czytelników i czytelniczek , że byłyby bardzo zadowolone gdyby taką książkę otrzymały od swoich rodzicielek . Czytaj dalej