Z plecakiem przez Maltę – filmy.

Dzisiaj ostatni wpis o Malcie .

Nie będę się już rozpisywała tylko po prostu zostawię Was sam na sam z filmikami .

Miłego oglądania 🙂 .

Zurrieq – Błękitne groty

Czytaj dalej „Z plecakiem przez Maltę – filmy.”

Reklamy

Z plecakiem przez Maltę – Comino i Blue Lagoona .

Ostatni dzień pobytu na Malcie został zarezerwowany na całkowity odpoczynek i lenistwo czyli wyprawę na Comino .

comino

Wzięłyśmy z walizek po raz pierwszy kostiumy kąpielowe jednak nie zapomniałyśmy o kurtkach , no bo to w końcu Malta i trzeba być na wszystko przygotowanym ;). Czytaj dalej „Z plecakiem przez Maltę – Comino i Blue Lagoona .”

Z plecakiem przez Maltę – Valetta i Sliema .

Rano obudziłyśmy się i od razu odpaliłyśmy wszystkie możliwe aplikacje plus telewizor aby sprawdzić co też nowego słychać w pogodzie .

Interesowało nas to z powodu , gdyż nie wiedziałyśmy czy wybrać się do Valetty i popływać statkiem wokoło wyspy czy popłynąć na Comino obejrzeć cudowną Błękitną Lagunę .

Czytaj dalej „Z plecakiem przez Maltę – Valetta i Sliema .”

Z plecakiem przez Maltę – Gozo .

Środa już chyba tradycyjnie przywitała nas wiatrem i chmurami . Szybko się jednak okazało , że po przegonieniu chmur ukazało się błękitne niebo . Zabrałyśmy ze sobą ekwipunek w postaci ciuchów i prowiantu i ruszyłyśmy na przystanek w celu udania się do Cirkewwy aby tam wsiąść na prom którym miałyśmy zamiar dostać się na drugą wyspę – Gozo .

gozo

Czytaj dalej „Z plecakiem przez Maltę – Gozo .”

Z plecakiem przez Maltę – Mdina i Rabat .

Kolejny dzień na Malcie przywitał nas szałową pogodą .

Szałową bo powoli zaczynałyśmy dostawać szału od wiatru który chciał po prostu urwać głowę .

Kiedy się pakowałyśmy do wyjazdu , Mała powiedziała , że bez swojego ukochanego sztormiaka nigdzie się nie wybiera . Zażartowałam wtedy , że przecież nie jedzie nad polskie morze gdzie zawsze pizga tylko na słoneczną Maltę .

Czytaj dalej „Z plecakiem przez Maltę – Mdina i Rabat .”

Z plecakiem przez Maltę – podróż , pierwsze chwile i Zatoka Świętego Pawła.

Nadszedł maj , a wraz z nim kilka ważnych rodzinnych uroczystości oraz urlop na Malcie .

Po pracowitym tygodniu 11 maja punktualnie o godzinie 5 rano stawiłyśmy się zwarte , silne i gotowe na lotnisku w Modlinie . Z tą siłą to trochę przesadziłam , gdyż obie miałyśmy za sobą bardzo ciężki tydzień w pracy i niezłe zawirowania w domu , ale w końcu leciałyśmy na urlop to adrenalina w nas buzowała .

Czytaj dalej „Z plecakiem przez Maltę – podróż , pierwsze chwile i Zatoka Świętego Pawła.”